We współczesnej aranżacji wnętrz światło sztuczne jest traktowane jako pełnoprawny materiał budowlany, który pozwala na plastyczne modelowanie przestrzeni, optyczną zmianę jej proporcji, jak również wpływanie na stany emocjonalne użytkowników. Poza samym wyborem modeli lamp do wnętrz, istotne też staje się podjęcie decyzji co do metody montażu opraw oświetleniowych. Można je bowiem całkowicie zintegrować z płaszczyzną sufitu wykorzystując do tego oświetlenie podtynkowe, bądź też wyeksponować bryły lamp na powierzchni stropu z wykorzystaniem systemów natynkowych. Jest to decyzja nie tylko techniczna, ale i estetyczna, wpływając na takie kwestie, jak charakter wizualny wnętrza, struktura instalacji elektrycznej czy wymagania konstrukcyjne wobec przegród poziomych.
Zatem stając przed decyzją o zakupie opraw, musimy rozważyć wszystkie aspekty każdego z rozwiązań, mając na uwadze to, że każde z nich oferuje zupełnie inne korzyści estetyczne i techniczne. Także każde z tych rozwiązań wymaga innego podejścia do planowania instalacji elektrycznej. Przyjrzyjmy się zatem obu systemom, przeanalizujmy ich wady i zalety, a także zastanówmy się, kiedy warto wpuścić lampę w sufit, a kiedy lepiej pozostawić ją na wierzchu.
Czym charakteryzują się oprawy podtynkowe?
Oprawy podtynkowe, czyli inaczej wpuszczane to rozwiązanie niezwykle minimalistyczne, ponieważ dzięki schowaniu korpusu lampy w suficie lub ścianie, w ich strukturze, cała technologiczna strona oświetlenia staje się niewidoczna dla obserwatora, a jedynym elementem, który definiuje oświetlaną przestrzeń jest strumień świetlny. Elementem widocznym na zewnątrz jest jedynie ozdobna ramka, chyba, że montujemy ultranowoczesne oprawy bezramkowe, to wówczas widoczny jest jedynie czysty otwór, z którego sączy się światło. Dzięki takiemu rozwiązaniu możliwe jest zachowanie wizualnej przejrzystości płaszczyzn architektonicznych.
Oświetlenie wpuszczane ma wiele zalet, a na pierwszym miejscu można wymienić wizualną czystość i przestronność wnętrza poprzez brak wystających elementów. Sufit wydaje się wówczas jednolity i gładki, doskonale wpisując się w stylistykę minimalistyczną, industrialną czy bardzo nowoczesną. Poza tym, lampy nie zabierają wówczas przestrzeni fizycznej, więc pomieszczenie wydaje się wyższe i bardziej przestronne. Jednym z argumentów przemawiających tu do wielu użytkowników jest też brak zbierania kurzu. To bardzo praktyczna kwestia - schowane oprawy nie mają górnych powierzchni, na których mógłby osadzać się kurz, a to zdecydowanie ułatwia sprzątanie. Takie podtynkowe oprawy to także możliwość ciekawego modelowania przestrzeni światłem, dlatego dobrze sprawdza się w roli oświetlenia strefowego czy akcentowego, np. doświetlając konkretne punkty we wnętrzu, jak chociażby blat kuchenny czy obraz na ścianie, nie rozpraszając przy tym uwagi i jej nie odciągając od oświetlanego elementu.
Przed podjęciem decyzji o montażu opraw podtynkowych trzeba jeszcze poznać pewne ograniczenia, jakie niesie ze sobą to rozwiązanie. Największą barierę może tu stanowić konieczność zamontowania sufitu podwieszanego, ponieważ aby możliwe było wpuszczenie lampy, niezbędna jest do tego przestrzeń technologiczna, zazwyczaj głębokości około 5 cm. Chodzi tu o miejsce między stropem a płytą gipsowo-kartonową. Jest możliwość montażu opraw w pełnym stropie żelbetowym, ale jest to niezwykle trudne i wymaga specjalnych puszek instalacyjnych, najlepiej już na etapie wylewania stropu, co generuje też dodatkowe koszty i rzadko kiedy jest opłacalne.
Montaż podwieszanego sufitu wpływa też na wysokość pomieszczenia, a konkretnie na jego obniżenie. Z jednej więc strony mamy efekt przestronności wnętrza i niezaburzonej niczym powierzchni, jednak z drugiej – konieczne jest faktyczne, fizyczne obniżenie sufitu o nawet kilkanaście centymetrów. Może to więc nie być korzystnym rozwiązaniem w mieszkaniach niskich, gdzie wysokość często nie przekracza 250 cm.
Dodatkowo, montaż wpuszczanej oprawy to ograniczona możliwość zmian w przyszłości, ponieważ raz wycięty otwór w płycie określa i wielkość, i miejsce lampy, a ewentualna zmiana aranżacji oświetlenia wiąże się z koniecznością wykonania prac gipsowo-szpachlowych i malowania. Polecamy oprawy podtynkowe Argon – Olimp oraz Olimp Plus w podstawowych kolorach bieli, czerni czy antracytu.
Czym charakteryzują się oprawy natynkowe?
Oprawy natynkowe, nazywane też powierzchniowymi, mają najczęściej formę cylindryczną w przypadku pojedynczych elementów, jak i rozbudowanych systemów szynowych. Takie rozwiązania w świadomy sposób uwydatniają techniczne aspekty lamp i oświetlenia, biorąc tym samym udział w tworzeniu geometrii wnętrza. Trójwymiarowe obudowy lamp stają się widocznym detalem, np. optycznie obniżając zbyt wysokie pomieszczenia czy wyznaczając kierunki ciągów komunikacyjnych. Mogą także określać strefy funkcjonalne we wnętrzach na bazie planu otwartego.
Oświetlenie natynkowe stanowi zatem swoistą klasykę oświetlenia, ale w nowoczesnym wydaniu. Takie oświetlenie jest uniwersalne w zastosowaniu i proste w montażu, można je mocować na każdym typie podłoża, czy to na surowym betonie, na klasycznych tynkach czy na sufitach podwieszanych i drewnianych, a przy tym nie wymagają tworzenia wolnej przestrzeni nad lampą.
Natynkowe rozwiązania oświetleniowe mają również walory dekoracyjne, współtworząc styl danego wnętrza, stanowiąc swoistą wisienkę na torcie całej aranżacji. To rozwiązanie umożliwia także zachowanie pełnej wysokości wnętrza, co stanowi idealny wybór do niskich pomieszczeń, bo nie ma tu konieczności montażu sufitów podwieszanych. Takie lampy można też w łatwy sposób wymienić, np. gdy dany model nam się znudzi. Lampy natynkowe mogą przybierać różne formy, jak np. tuby wystającej z sufitu, jak model Vichy czy Tyber, montowanego na suficie reflektora, jak podwójny reflektorek Doria czy plafonu płaskiego jak nowoczesna heksagonalna lampa natynkowa Arizona bądź plafon natynkowy z zamontowanymi kloszami, jak natynkowa lampa sufitowa na bazie koła z kulami z mlecznego szkła Flavio.
Rozwiązanie to ma również swoje ograniczenia, które mogą stanowić dla niektórych użytkowników wadę. W porównaniu z rozwiązaniami podtynkowymi, lampy natynkowe wizualnie dominują przestrzeń, a zastosowanie zbyt dużej liczby opraw tego typu na małej powierzchni może wywołać efekt przepełnienia przestrzeni i optycznie przytłoczyć wnętrze. I jeszcze jedna kwestia – praktyczna – utrzymanie opraw natynkowych w czystości - na obudowach takich lamp osiada kurz, co wymaga regularnego czyszczenia, zwłaszcza w kuchniach, gdzie tłuszcz miesza się z pyłem.
Kiedy warto wpuścić lampę w sufit?
Decyzja o zastosowaniu rozwiązań podtynkowych nie może być podjęta jedynie ze względów wizualnych. Są sytuacje, w których takie rozwiązanie jest dobrym wyborem. Przede wszystkim warto je rozważyć wówczas, gdy i tak planujemy przy wykańczaniu wnętrz lub remoncie montaż sufitów podwieszanych. Najczęściej mamy do czynienia z takim rozwiązaniem wówczas, gdy sufit powstaje ze względów akustycznych, izolacyjnych czy też w celu ukrycia instalacji klimatyzacyjnej lub rekuperacji. Mamy wtedy gotową przestrzeń, której wręcz szkoda by było nie wykorzystać.
Kolejna sytuacja to lampy wpuszczane w tzw. strefach mokrych, czyli łazienkach i kuchniach. W małych pomieszczeniach tego typu, gdzie para wodna oraz wilgoć są na porządku dziennym, szczelne oprawy podtynkowe sprawdzają się znakomicie, ponieważ przylegają ściśle do sufitu, a przez to minimalizują ryzyko wdarcia się wilgoci do instalacji. Dodatkowo brak wystających elementów ułatwia utrzymanie sterylnej czystości.
Oprawy podtynkowe to także dobre rozwiązanie do wąskich korytarzy i ciągów komunikacyjnych, które zazwyczaj nie grzeszą nadmiarem przestrzeni i montaż w takich miejscach dużych, natynkowych opraw mógłby dodatkowo optycznie zamknąć wnętrze i je przytłoczyć. Zatem lepiej będą się prezentować punktowe oprawy podtynkowe, które stworzą bezpieczną drogę bez zabierania przestrzeni nad głową.
Kolejna dobra okoliczność do wyboru opraw podtynkowych to umieszczenie ich nad meblami w zabudowie pod sam sufit, czyli np. w kuchni. W takiej sytuacji wpuszczenie opraw w sufit pozwoli otwierać szafki bezkolizyjne, a do tego doświetli blat roboczy.

Kiedy warto postawić na oświetlenie natynkowe?
W sytuacji, gdy ani warunki techniczne, ani budżet czy w końcu estetyka wnętrza nie pozwalają na wykorzystanie technologii podtynkowej oświetlenia, pozostaje wybór opraw natynkowych. Po pierwsze dzieje się tak w sytuacji, gdy mamy w mieszkaniu niski strop i każde kilka centymetrów mniej z wysokości, gdy podwiesimy sufit, spowoduje, że wnętrze stanie się klaustrofobiczne. W takim układzie natynkowe tuby dadzą dobre światło bez konieczności obniżania stropu. Technologia natynkowa sprawdzi się też tam, gdzie mamy ozdobny sufit, jak np. surowy beton we wnętrzach industrialnych. Wówczas błędem będzie zakrycie takiego elementu wystroju płytą gipsowo-kartonową. Najlepiej postawić wtedy na np. czarne, techniczne reflektory natynkowe lub systemy szynowe zamontowane bezpośrednio na betonie, które tylko podkreślą loftowy charakter pomieszczenia. I w końcu rozwiązania natynkowe sprawdzą się wtedy, gdy cenimy elastyczność rozwiązań oświetleniowych, a taką dają np. systemy szynowe. Jeśli lubimy zmieniać aranżację wnętrz, przestawiać stół czy kanapę, idealnym wyborem oświetlenia natynkowego są szynoprzewody, które pozwalają na przesuwanie, dokładanie czy obracanie reflektorów w dowolnym momencie, bez konieczności przerabiania instalacji elektrycznej.
Czy systemy natynkowe i podtynkowe można łączyć?
Odpowiedź brzmi – oczywiście. W nowoczesnym projektowaniu wnętrz bowiem rzadko stosuje się wyłącznie jeden typ oświetlenia, a najlepsze, najciekawsze efekty wizualne i funkcjonalne daje właśnie oświetlenie zróżnicowane i umiejętnie połączone typy opraw – natynkowe z podtynkowymi. Dobrym przykładem przestrzeni, w której można z powodzeniem takie połączenie zastosować jest salon z aneksem kuchennym. Wówczas w strefie kuchennej roboczej umieszcza się oprawy podtynkowe, które skupione nad blatem roboczym dają doskonałe światło zadaniowe, a wystające oprawy nie przeszkadzają w pracy. Z kolei w strefie jadalnianej można się pokusić o montaż wyrazistej, designerskiej lampy wiszącej, czyli lampy natynkowej nad stołem, która skupia wokół siebie życie rodzinne i stanowi główną dekorację. A w strefie salonowej, wypoczynkowej można zastosować oprawy podtynkowe, które stworzą świetny nastrój do oglądania telewizji.

facebook instagram