Jadalnia wydzielona w salonie czy umiejscowiona w dedykowanym jej pokoju to przestrzenie, których sercem zdecydowanie jest stół. To przy nim bowiem w gronie rodziny i przyjaciół celebruje się posiłki i prowadzi wielogodzinne rozmowy, jak również często mamy swoje miejsce do pracy zdalnej czy odrabiania lekcji z dziećmi. Współcześnie jadalnia to zatem miejsce wielofunkcyjne, wymagające pełnego komfortu, ergonomii i estetyki. A to wszystko może zapewnić prawidłowe oświetlenie tej strefy. Lampa wisząca nad stołem pełni zatem podwójną rolę – ozdoby, która jest punktem centralnym przestrzeni, jak i technicznego źródła światła zadaniowego. Tymczasem jeden z najpoważniejszych błędów aranżacyjnych, który popełniają zarówno amatorzy, jak i początkujący projektanci to zaburzenie proporcji na linii lampa-stół. Co to oznacza w praktyce? Zbyt małą i delikatną lampę wiszącą nad masywnym, dużym blatem stołu, przez co taki stół ginie w przestrzeni, a lampa nie jest w stanie równomiernie doświetlić miejsc siedzących, bądź też odwrotnie – ogromną lampę wiszącą lub żyrandol z wieloma źródłami światła nad niewielkim stolikiem. Z kolei gigantyczny żyrandol nad subtelnym, czteroosobowym stolikiem przytłacza wnętrze, optycznie je zmniejsza, jak i grozi bolesnym efektem olśnienia. Jak więc znaleźć idealną równowagę między stołem a geometrią oprawy oświetleniowej? Odpowiedzią jest tu podstawowa reguła architektów wnętrz, czyli zasada 1/3. O co w tej zasadzie chodzi i jak wygląda proces doboru idealnej lampy nad stół? O tym w poniższym artykule.

facebook instagram